Miasteczko z pogranicza

Karolina wyszła przed dom, przeciągnęła się i spojrzała w niebo. Powietrze stało. Słońce świeciło z całą mocą, jednak dawało się odczuć nie palący żar, a miłe ciepło. Ostatnio było tak spokojnie i cicho. I jakby mniej piasku i kurzu, które wcześniej zawsze dawały się we znaki. W końcu niedaleko była pustynia, a i pozostałe gleby …

Dwie krople wody

– Rozumiem, że nadal twierdzi pan, że nie był na miejscu przestępstwa, mimo że widziało tam pana dwóch świadków i zarejestrował monitoring? – Dokładnie, panie władzo. Tego dnia byłem służbowo w innym mieście. Mam mocne alibi i świadków. W tym momencie zadzwonił telefon. Przesłuchujący Jana inspektor odebrał i słuchał uważnie, a jego oczy robiły się …

Spadek

Brat babki, Tadeusz, pozostawił po sobie tylko niewielki kuferek zamykany na klucz. Najcenniejszymi pod każdym możliwym względem przedmiotami, które znajdowały się w nim oprócz innych drobiazgów, były medale zdobyte przez mężczyznę podczas wojny. Prawo do nich rościł sobie najstarszy syn Tadeusza. Porwał je i wybiegł z domu bez pożegnania, zawiedziony, że kuferek nie zawierał złota, …

Przypadek

Sofia wpatrywała się we wzgórze z niedowierzaniem. Rzuciła okiem na starą fotografię i plan okolicy, trzymane w rękach. – To na pewno tu – powiedziała głośno. – To jest to wzgórze. Gdzie więc podział się młyn? Kobieta przyjechała z zagranicy poszukując swoich korzeni oraz miejsc związanych ze znaną już sobie historią rodziny. Wieś Mała-Niebieskie powstała …

Zabaweczki

I – Kolejne dziecko zaginęło. To już piąte w ciągu dwóch miesięcy. – Czy coś łączy te przypadki? – Wszystkie ofiary pochodzą z bogatych rodzin. Chodziły do państwowej, ale dobrej szkoły. Brak jakichś szczególnych osiągnięć w nauce – przeciętni zarówno pod względem stopni jak i zachowania. Ale jeśli chodzi o to ostatnie, staramy się jeszcze …

Rybeńka

– Tatusiu, popatrz! Jakie śliczne rybki! Kup mi je, proszę! – tłuściutki dwunastolatek ciągnął ojca za rękaw płaszcza i krzyczał niemal histerycznie. – Nie, rybeńko! – głos ojca zadrżał, choć powinien brzmieć pewnie. – Już dość twoich zachcianek spełniliśmy w tym miesiącu! Nie powinieneś dostać nic aż do Bożego Narodzenia! – Ale tatusiu! To ostatni …

Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo skąd

Teraz, kiedy wspominam moje dzieciństwo, posiadając już pewną wiedzę i świadomość, zastanawiam się, jak to możliwe, że mieliśmy elektryczność i nie było to niezgodne z naszymi przekonaniami. Dlaczego wydaje mi się, że to takie zamierzchłe czasy, choć minęło zaledwie dwanaście lat od opuszczenia przez nas miasta? Najwięcej do powiedzenia mieli najstarsi. Mieszkaliśmy – podobnie jak …

Pociąg widmo

I – Co się właściwie stało? Warunki na drodze były przecież idealne. – Zaraz przyjadą specjaliści z Metropolii i zbiorą pierwsze dane. Może zawinił samochód, a może człowiek. Bezpośredni wpływ warunków atmosferycznych jest wykluczony. – Ktoś przeżył? – Z Fiata tylko dziecko; dziewczynka ma dziesięć lat. To cud, że skończyło się u niej tylko na …

Wdzięczność lasu

Pani Stefania wytrwale krążyła po lesie ze wzrokiem utkwionym w jego runo. Zbieraniem grzybów zajmowała się od dziecka, najpierw pod czujnym okiem babki i matki, a później już sama. Znała każdy rodzaj grzybów, które rosły w tym lesie. Znajdywała je tam, gdzie inni grzybiarze notorycznie je przeoczali i nawet nie wiedzieli, że dane miejsce obfituje …